Latem buszując po blogach kulinarnych natknęłam się na bardzo fajny przepis.
Frytki, kurczak, czego chcieć więcej ;)
Rodzinka daniem zachwycona!.
Przepis umieszczam dopiero dziś bo najnormalniej w świecie o nim zapomniałam.
Aaaa co najważniejsze przepis wymyślony przez blogowiczkę cuda.wianki
Autorce ślicznie dziękuje :)
Yellow chicken meal
opakowanie frytek
dwie piersi kurczaka
kawalek zoltego sera
smietana
majonez
dwa zabki czosnku
sol, pieprz,
papryka chilli w proszku,
ulubiona przyprawa do kurczaka
oliwa do smażeniaFrytki zrobić według instrukcji na opakowaniu. W tym samym czasie usmażyć kurczaka, pokrojonego w mniejsze kawałki i obtoczonego w ulubionej przyprawie na rozgrzanej oliwie. Odsączyć na papierowym ręczniku. Gotowe frytki wyłożyć do aluminiowych tacek, na to posypać starty kawałek żółtego sera. Następnie polać sosem: śmietanę i majonez (w proporcjach 1:1) wymieszać razem z sola, pieprzem i ostra papryka do smaku (dużo papryki, bo sos ma być czosnkowo-chilli) oraz z pociachanym bardzo drobno czosnkiem. Na sos położyć kawałki kurczaka i na wierzch posypać jeszcze odrobinę startego sera. Zapiekać przez chwile w piekarniku, do roztopienia sie sera.
dwie piersi kurczaka
kawalek zoltego sera
smietana
majonez
dwa zabki czosnku
sol, pieprz,
papryka chilli w proszku,
ulubiona przyprawa do kurczaka
oliwa do smażeniaFrytki zrobić według instrukcji na opakowaniu. W tym samym czasie usmażyć kurczaka, pokrojonego w mniejsze kawałki i obtoczonego w ulubionej przyprawie na rozgrzanej oliwie. Odsączyć na papierowym ręczniku. Gotowe frytki wyłożyć do aluminiowych tacek, na to posypać starty kawałek żółtego sera. Następnie polać sosem: śmietanę i majonez (w proporcjach 1:1) wymieszać razem z sola, pieprzem i ostra papryka do smaku (dużo papryki, bo sos ma być czosnkowo-chilli) oraz z pociachanym bardzo drobno czosnkiem. Na sos położyć kawałki kurczaka i na wierzch posypać jeszcze odrobinę startego sera. Zapiekać przez chwile w piekarniku, do roztopienia sie sera.
Pychotka! :-)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dzięki za komentarz :-)
Jeśli jesteś niezalogowana/y, proszę podpisz się:)
Jeżeli masz ochotę zostaw namiar blogowy do siebie - chętnie odwiedzę.